
Tydzień temu było o czarnym PR w świecie zwierząt – dziś o czarnym marketingu szeptanym.
Planet PR
Darth Vader (Dawid Prowse)Starforce 2010 to jeden z lepszych eventów w ponad 30-letniej historii Gwiezdnych Wojen.

Tydzień temu było o czarnym PR w świecie zwierząt – dziś o czarnym marketingu szeptanym.

Pyta szczur chomika: – Te chomik, ja mam futerko, ty też. Ja mam wystające ząbki, ty także. Ja mam długi ogon, Ty też taki masz. Dlaczego więc Ciebie ludzie lubią, a mnie nienawidzą.
Chomik odpowiada: – Bo ty masz kiepski PR.
Jak to się dzieje, że niektórych zwierząt po prostu nie lubimy. Co wpływa na to, że mają taki zły wizerunek i opinię wśród ludzi? Kto robi im czarny PR?:) Postanowiłam szerzej przyjrzeć się tematowi.

Reklama – wszechobecna, atakująca, agresywna… Szampon, pasta do zębów, butów, parówki czy kleje do glazury… Coraz częściej produkt jest zachwalany przez jakiegoś celebrytę.
Czytaj dalej
Portale społecznościowe przeniknęły do naszego życia codziennego. Granica między światem offline i online stała się bardzo płynna i dla niektórych wręcz niezauważalna. Nasze uzależnienie od serwisów społecznościowych wykorzystuje coraz więcej marek, organizacji czy firm usługowych. Coraz częściej po nowe narzędzia i aplikacje sięgają także fundacje i stowarzyszenia.

Choć miesiąc różowej wstążki dawno minął (październik), to temat pewnej akcji pozostał aktualny. Jedną z firm, która w październiku przyłączyła się do akcji, był LOT.

Czasami w mediach pojawiają się reklamy, po obejrzeniu których w głowie pozostaje tylko jedno pytanie: Dlaczego?! Taka właśnie reakcja towarzyszyła mi, kiedy przypadkiem natrafiłam na reklamę elektronicznych papierosów, w której wystąpił Olaf Lubaszenko.

Jakiś czas temu miałem okazję przypomnieć sobie ciekawy film dokumentalny nakręcony przez Michaela Moora pt. „Roger i ja” (który z resztą gorąco polecam). Film co prawda z 1989 roku, ale myślę, że może posłużyć jako dobry przykład jak firmy nie powinny prowadzić polityki wewnętrznej względem swoich pracowników.

Jak zrobić konkurs, w który fani będą się chcieli zaangażować? Najprostsza odpowiedź – przeznaczyć wartościową nagrodę albo najlepiej nagrody w liczbie mnogiej. I tutaj właściwie mógłby skończyć się ten wpis. O ile jednak łatwo jest przyciągnąć uwagę dużymi nagrodami, o tyle trudniej, gdy mamy do dyspozycji jedynie drobne upominki. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, kiedy firmy prześcigają się w liczbie konkursów organizowanych na Fan page’ach.

Przeobrażenie
Nasz mem już dojrzał, ba nawet zaczął mutować, wcześniej zarażając setki tysięcy osób. Jednak wciąż ma przed sobą etap, dzięki któremu może ulec kolejnej mutacji, stając się wiralem albo zostać memem, któremu pozostanie parę miesięcy życia. Od czego to zależy? Chociaż bardziej właściwym byłoby postawienie pytania: od kogo? Odpowiedź brzmi: od działu marketingu bądź PR-u.